Pora Mroku

Nie miałem dobrych przeczuć odnośnie tego filmu. Polski horror, będący debiutem reżyserskim, okraszony średniej klasy obsadą aktorską. Taki opis wysyła jasny komunikat: „stracisz czas i pieniądze”. Mimo wszystko, musiałem to zobaczyć. Nie chodzi mi o ujętą metaforycznie ciekawość czy wiarę w polską kinematografię – zostałem siłą zaciągnięty do kina.

Pora Mroku zaczyna się retrospekcją. Pomijam wcześniejsze kilka ujęć zrealizowanych w Argentynie; można je uznać za kaprys ekipy, która chciała wyjechać na wakacje. Te pierwsze kilka minut można nazwać horrorem – trzymają klimat, budują atmosferę. Historię zawiązuje wycieczka czwórki znajomych, którzy szukają przyjaciela zaginionego rok wcześniej. W tym celu udają się w podróż z uśmiechami na twarzy oraz zapasem trawki i alkoholu, są widocznie przytłoczeni powagą sytuacji. W międzyczasie poznajemy losy młodej i gniewnej panny, która trafia do szpitala psychiatrycznego – świetna posada w zastępstwie odsiadki.

Kuczeriszka próbował. Pierwsze sceny, gdy wspaniała czwórka przejeżdża przez zapomnianą wioskę, budują napięcie. Ale tylko na starcie. Każdy późniejszy kadr, w malowniczy sposób ukazujący podejrzanych tubylców, jest coraz zabawniejszy. Apogeum przypada na jegomościa wypożyczającego kajaki – niestety, mnie jednooki ponurak nie przekonał. Od początku pojawiają się również denerwujące flash-back’i. Ich natężenie i nachalność są przesadzone. Szybki i efekciarski montaż w połączeniu z natrętnymi krzykami szybko zaczynają męczyć.

Idiotyczny scenariusz rozwija się przewidywalnie – jak to zwykle bywa, rozbawioną grupkę nachodzi nieznajomy, który ostentacyjnie umiera przy ich ognisku. Dalej sprawy toczą się „jak należy”: ucieczka, kilka strzałów, tajemnicze instrumenty badawcze, zatęchłe lochy, brak pomocy ze strony policji. Taka słabsza wersja Hostela. Pochwalę jednak aktorów. Krzyczą jak należy, umierają sprawnie. Gwiazdką tego obrazu jest niewątpliwie Paweł Tomaszewski, grający wariata. Naćpany biedak będzie opoką wspomnianej wcześniej kryminalistki, która podobnie jak wesoła ferajna poszukiwaczy, będzie musiała jak najszybciej uciekać.

Jest kilka zasadniczych niedoróbek, które rozłożyły ten film. Sam nie wiem – tak beznadziejny był skrypt czy dobrano złych ludzi do jego realizacji? Bohaterowie biegają w tę i z powrotem, naliczyłem przynajmniej po kilka powrotów do tych samych lokacji. To jest bardziej nużące niż moja recenzja! Nic tu nie trzyma się całości – eksperymenty nazistów, psychicznie chorzy, wanny z niebieską wodą (ta z plakatu) i sekret wiecznego życia. Absurdy na poziomie wyśmianego przeze mnie Hitman’a. Jednak nawet najgłupsza historia może być kanwą dobrego horroru (w końcu taka jest geneza tego gatunku). Niestety, Polacy nie potrafią robić strasznych filmów i Pora Mroku jest tego najlepszym przykładem. Moment, w których podskoczyło mi ciśnienie, można policzyć na palcach jednej kalekiej ręki.

Wszystko to składa się na prawdziwie kiepską parodię. Sam parsknąłem śmiechem na widok ogłupionego Wesołowskiego, który zostaje postrzelony w głowę. Film tak męczy przedstawionymi w nim głupotami, że zaczyna się robić zabawny. Sceny, które normalnie wzbudziłby przerażenie, przyprawiają widza o szyderczy uśmieszek. Brakuje nawet porządnego „gore” (np. krwawego ćwiartowania), nie mówiąc już o rozbieraniu występujących aktorek. Chyba sam zacznę robić takie gnioty – to świetny sposób na wyłudzenie miliona od Polskiego Instytutu Szkoły Filmowej!

Oglądając Porę Mroku, po głowie wciąż kołatają się zapytania: „Ale jak to?”, „Jakim cudem?!”. W miarę upływu czasu pojawia się ich coraz więcej a ostateczne rozwiązanie wprawia w zakłopotanie – w moim przypadku większość widowni wybrała śmiech, szkoda łez na taką komedię. Jak chcecie zmarnować kasę, ponudzić się i ewentualnie pośmiać… Gorąco polecam!


Szeruj to jak zły: Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on RedditEmail this to someonePrint this page

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *