Polska wersja językowa

Pamiętam, pionierem był Dungeon Keeper. Jeszcze dziesięć lat temu, polska lokalizacja, była zjawiskiem niezwykłym i prawdziwym growym świętem. Pierwszy zaryzykował wydawca wspomnianego hitu Petera Molyneux. CD Projekt nie bał się powiedzieć „Loszek pieszczoszek”. Do dziś wspominam to wydanie – jedna z najlepszych i najbardziej klimatycznych polonizacji w historii.

Warszawski wydawca ma olbrzymi wkład w rozwój polskiego rynku. CDP jako pierwszy zaczął wydawać gry w polskiej wersji językowej. Bogata ofert tej firmy weszła już do historii, niektóre tytuły w wersji podstawowej wyprzedzały zachodnie edycje kolekcjonerskie! Tak, sam czytałem, jak Amerykańscy gracze sprowadzali (dla samych gadżetów) rozszerzone wydanie „World in Conflict”. CD Projekt sprawił, że nasz rynek PC jest na światowym (a nawet wyższym) poziomie… Przy jednoczesnym zachowaniu bardzo niskich cen! Tyle słowem wstępu.

Historia polonizacji była długa i kręta. Po świetnym Strażniku Lochu nadeszły inne tytuły. Na początku tłumaczono tylko największe i najlepsze hity, później, ze względów ekonomicznych, prawie każdą grę. Legendą owiane są spolszczenia Baldurs Gate’ów, PlaneScape Torment oraz Morrowind. Ogólnie rzecz biorąc, RPG-i zawsze miały szczęście do nalepek z logiem „PL”. Gorzej było z FPS-ami, wszyscy pamiętają nieszczęsne potknięcie Cenegi – FarCry uważany jest za najgorszą lokalizację wszechczasów. Ten wydawca przez długi czas miał problem z tłumaczeniami, co odbiło się złą sławą wśród graczy.

Teraz przejdę do sedna. Niedawno kupiłem standardową wersję Mass Effect. Muszę przyznać bez bicia – CDP kolejny raz udowodnił, że jest w Polsce najlepszy. Wydanie jest obfite i świetnie przygotowane, ale o tym napiszę podczas właściwej recenzji. Teraz chciałbym się skupić na samej polonizacji a właściwie jej wykonaniu. W pudełku można znaleźć dodatkową płytkę, na której zebrane są materiały „Behind the scene…” z produkcji polskiej wersji. Przysłowiowy strzał w stopę – miało być śmiesznie, ale ja w całym tym bonusie doszukałem się przesłanek, jakoby spolszczenia upadały.

Znanych nazwisk jest coraz więcej, wydawcy zdobyli kapitał potrzeby do zatrudnienia większych i mniejszych sław filmu oraz telewizji. Jakość również wzrosła. Czasy garażowych nagrań minęły – teraz wynajmuje się firmy, które wykonują dubbing do filmów animowanych oraz reklam. Doskonale pokazuje to załączony z grą film. Co się zmieniło? Brak w tym wszystkim prawdziwego oddania. Tekst piszą panowie, którzy spokojnie mogliby nosić koszulkę z napisem „Geek”, ale w studio sytuacja jest diametralnie inna.

Przesympatyczna pani reżyser ma jedną wadę – nie zna tytułu gry, nad którą pracuję! Taka właśnie panuje atmosfera w miejscu nagrań: szefowa żartuje, technik rechocze, aktorzy się bawią. Praca nad grą jest problematyczna. W przeciwieństwie do filmu, lektorzy nie widzą sytuacji, w której wypowiadają daną kwestię. Dlatego właśnie, polonizacje wymagają olbrzymiego zaangażowania oraz wyobraźni zarówno u tłumaczy jak i aktorów. Jak ostatecznie skończyło się rozluźnienie na planie „Mass Effect”? Dorociński brzmi jak robot a Różczka „nie pasuje”. Nie przepadam za tą aktorką i występ w Efekcie Masy tylko mnie w tej antypatii utwierdził. Ciągle mam wrażenie, że wypowiadany tekst ją bawi – mała ilość aktorstwa w aktorstwie.

Nie licząc kilku „wypadków przy pracy”, współczesne polonizacje trzymają bardzo wysoki, profesjonalny poziom. Profesjonalny pod względem technicznym, ale mierny merytorycznie. Gwiazdy i gwiazdeczki traktują dubbing gier jako kolejną chałturę – pośmieją się wraz z ekipą, wydukają kilka kwestii i wezmą pieniądze. Wydany niemalże „amatorsko,” Dungeon Keeper nawet dziś potrafi zachwycić. Duże firmy, wraz z przypływem pieniędzy i wielkich lokalizacji, zapomniały o jednym… Pasji.


Szeruj to jak zły: Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on RedditEmail this to someonePrint this page

4 myśli na temat “Polska wersja językowa

  1. A ja miło wspominam polonizacje STALKER’a była wyjątkowa i inna… I niesamowicie oddawała moim zdaniem klimat samej gry 🙂 ( text po rosyjsku dubbingowany… Brzmiało to bardzo klimatycznie w tym tytule… 🙂 )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *