Najgorsza fotorelacja z Warsaw Games Week 2016

Pomimo licznych problemów: rozkładającej ciało choroby, chronicznego niedospania oraz wrodzonego lenistwa, cudem dotarłem na Warsaw Games Week 2016. Jak już się na miejscu znalazłem, w dodatku jako „Media” (dzięki za akredytację typu Last Minute!), to postanowiłem uwiecznić to i owo. Efektem tego wiekopomnego wysiłku jest fotorelacja z dnia prasowego, okraszona tzw. „heheszkowymi” podpisami. Miałem ze sobą też kamerę sportową, dzięki której nakręciłem w trzech oscarowych mastershotach całe targi. Materiał wideo jest jednak jeszcze w montażu, więc póki co, musicie zadowolić się zdjęciami.

Aha, jeśli zastanawiacie się czy warto iść, to powiem w żołnierskich słowach: tak, warto, bo jest dużo grania i choć rozmach jakby mniejszy, to dla prawdziwych graczy przyjemniej. Mówiąc ogółem, polecam, ale więcej dowiecie się z materiału filmowego.

PS. Ponieważ to dzień prasowy, po hali przechadzały się głównie dziwne media i zblazowane VIP-y. Nie myślcie, że jutro i w kolejnych dniach nie będzie na targach dzikich tłumów.


Szeruj to jak zły: Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on RedditEmail this to someonePrint this page

Jedna myśl na temat “Najgorsza fotorelacja z Warsaw Games Week 2016

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *