Klocek kontra chlebak, runda 1

Stało się! Dwaj odwieczni wrogowie stanęli na ubitym plastiku mojej telewizyjnej szafki. Po jednej stronie barykady biały Xbox 360, po drugiej lśniąco czarne PlayStation 3. Grzechem i marnotrawstwem byłoby zmarnowanie tej okazji – zapraszam na obszerne porównanie oraz subiektywny komentarz do tej wyrównanej walki!

Pierwszy raz

Oba pudełka prezentują się zacnie i są zaskakująco ciężkie. Klocek upchany jest ciaśniej, przez co całość zmieściła się w mniejszym kartonie. Sony podeszło do tematu w sposób klasyczny. Pudło jest duże i profesjonalnie oznakowane. Zawartość również wpisuje się w ten trend. Kilka tradycyjnych książeczek, jakiś świstek oraz sprzęt wraz z okablowaniem. Gdyby nie wielki napis „PlayStation 3” pomyślałbym, że otwieram kolejny nudny karton z jeszcze nudniejszym odtwarzaczem DVD. Microsoftu postarał się bardziej – cała zawartość jest świetnie spakowana i oznaczona a czas potrzebny na instalację, można sobie umilić przeglądając dołączone ulotki i instrukcje, m.in. dotyczące Xbox Live. Sony zaprojektowało bardziej estetyczne i przejrzyste opakowanie, jednak to gigant z Redmond dorzucił lepszej jakości makulaturę uzupełniającą. Ale kogo to obchodzi?

Startujemy

Do rzeczy, najpierw konsole. Nowe PlayStation, zaraz po wydobyciu z ochronnej pianki, prezentuje się wspaniale. Połyskująca obudowa, świetnie przemyślana linia „nadwozia”. Jest tylko jeden szkopuł… Całość jest całkowicie plastikowa! Śnieżnobiały Xbox wygląda przy PS3 zdecydowanie skromniej, co nie znaczy gorzej. Posiadający metalowe boki klocek, wydaje się bardziej wytrzymały – całość jest zwarta i przypomina, doskonale zaprojektowaną, obudowę dla peceta. Na przedniej fasadzie znajduje się rozpoznawalny, zielony (lub czerwony) ring-włącznik, dwa porty na karty pamięci oraz schowane pod klapeczką, dwa gniazdka USB. Maszynka Sony jest bardziej eleganckja – nie posiada nawet żadnych przycisków. Aby włączyć konsolę lub wysunąć płytkę wystarczy jedynie musnąć panel dotykowy, taki bajer. W rogu dwa porty USB (niestety, całkiem gołe) i to wszystko. Tyłeczki obu konsol są podobne, choć PS3 może się pochwalić optyczną dziurką audio – gadżet dla absolutnych megalomanów. Sam nie wiem, która zabawka podoba mi się bardziej, ale skłaniałbym się ku dziecku Sony. Dlatego, że wygląda bardziej ekskluzywnie i co najważniejsze – zasilacz schowany jest we wnętrzu obudowy. Posiadacze klocka muszą liczyć się z obecnością olbrzymiej i nagrzanej cegły wciśniętej gdzieś z boku.

Panele kontrolne

Dual Shock to obiekt westchnień milionów konsolarzy. Ja się do tej grupy nie zaliczam. Pad towarzyszący każdej generacji PlayStation jest dla mnie po prostu za mały! SixAxis w tej kwestii powtarza „błędy” starszych braci. Na osłodę dodano trzy nowości: zestaw kontrolek, guzik PS oraz czujniki ruchu. Czerwone diody wskazują liczbę podłączonych padów a nowy przycisk pomaga w ujarzmieniu czarnulki – można uznać, że to całkowita kopia pomysłów z klocka. Pad Xbox’a jako pierwszy zaprezentował możliwości next-genowego przycisku ze znajomym logiem oraz zielonym pierścieniem. Dzięki niemu możemy (podobnie jak u konkurencji) włączać i wyłączać konsolę oraz uruchamiać szereg możliwości systemu operacyjnego, ale o tym później. Pad Microsoftu stworzony został dla amerykańskich graczy i jak ulał pasuje do moich sporych, europejskich łap. Wszystkie przyciski są idealnie wpasowane pod palce a ułożenie gałek analogowych sprawia, że ręce nie męczą się nawet przy długiej grze. Spusty są wygodniejsze w użyciu i bardziej dokładne, niż u konkurencji. Owszem, czujniki ruchu w SixAxis/Dual Shock 3 to ciekawy patent, ale w rozrachunku ogólnym wygrywa pad od klocka!

Przetarcie

Odrobina spraw technicznych. Wystarczy jedno uruchomienie, aby poczuć a raczej usłyszeć, niebagatelną różnicę, jeśli chodzi o konstrukcję obu maszyn. Klocek startuje niczym prom kosmiczny a po włożeniu płytki mieli nią z głośnością pralki! Jeśli chodzi o Sony, to najgłośniejszym momentem w działaniu sprzętu jest… Sygnał dźwiękowy towarzyszący włączaniu! Chlebak jest po prostu bezgłośny, doczytywanie danych z płyty jest ledwo słyszalne. Xbox schowany na dnie szafki jest głośniejszy od PS3 stojącego przed ekranem. Wszystkim, którzy uznają to za błahostkę, polecam oglądanie klimatycznego horroru przy ciągłym szumieniu oraz tarkotaniu. Czarnulka to sprzęt nowocześniejszy. Wraz z konsolą dostajemy pełnoprawny odtwarzacz Blu-ray, to zdecydowany zaleta, szczególnie dla amatorów kina domowego. PS3 posiada również wbudowaną bezprzewodową kartę sieciową, wystarczy router wi-fi, aby korzystać ze wszystkich możliwości konsoli. Wysokoprężny klocek wyposażony jest w standardowy czytnik DVD oraz zwykłą kartę sieciową. Aby cieszyć się Internetem trzeba przeciągnąć kabel, lub kupić absurdalnie drogi adapter wi-fi, który w dodatku zajmuje jedno z gniazdek USB! Nie będę roztrząsał możliwości technicznych obu maszynek – porównanie mocy przeprowadzę przy okazji omówienia gier. Na starcie zdecydowana przewaga czarnego chlebaka.

Przerwa

To by było na tyle. W drugiej części porównania opiszę systemy operacyjne, możliwości w kwestii mediów i Internetu oraz, co zdecydowanie najważniejsze, gry. Co zaskakujące, choć oba sprzęty różnią się diametralnie, ich pojedynek jest równy. To dziwne, przecież klocek jest konstrukcją o rok starszą od chlebaka. Brak czytnika płyt HD oraz wi-fi rekompensuje niższa cena. Ze swoim wyrokiem się wstrzymam i poczekam na finał walki – na razie decyzję pozostawiam Wam!


Szeruj to jak zły: Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on RedditEmail this to someonePrint this page

2 myśli na temat “Klocek kontra chlebak, runda 1

  1. W swoim domu mam Xboxa Premium (2006) oraz PlayStation 40GB (2008). Dlatego też nie poruszałem kwesti braku wibracji w padzie (bo jest Dual Shock), różnic w architekturze (bo obie konsole mają obecnie procesor w 65nm) czy braku HDMI (które to pojawiło się wraz z pierwszym Xbox Elite) – skupiłem sie na faktycznych różnicach obu maszynek. Do czynienia mam zarówno z nowymi jak i starymi modelami Klocka, więc pojęcie o tych konsolach mam duże. To porównanie piszę głównie dla ludzi, którzy gdzieś mają specyfikę techniczną i nie dostają orgazmu przeglądając statystyki obu konsol. Ale nie martw się – znam się na rzeczy.
    😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *