Z perspektywy nooba: Brygada RR

Spłynęła na mnie prawdziwa e-sportowa łaska oraz moc quada. Dzięki moim wysokim umiejętnościom komunikacyjnym, wywołałem dyskusję ze sławnym Rafałem oraz równie znanym Radkiem. Całe zdarzenie miało miejsce na Facebooku (dowody zbrodni) i w zasadzie powinienem dziękować panu Wasylukowi, że tak uwielbia ten portal społecznościowy. Zapnijcie pasy i nabożnie pochylcie główki – nadlatuje wszechmocna i uDuchowiona […]

Czytaj więcej

Z perspektywy nooba: Banan, butelka i kobiety

Po ostatnim tekście na chwilę zwątpiłem w sens kolejnych odcinków. Cała e-sportowa scena mieści się na powierzchni nie większej niż główka szpilki. Myślałem, że jednym zgryźliwym podsumowaniem wyczerpałem najciekawsze tematy… Jakże się myliłem! W kilka dni dowiedziałem się o gejowskim seksie przed zawodami, brzydkiej zabawie w butelkę oraz wirtualnym, e-sportowym sutenerstwie. Tylko dla czytelników o […]

Czytaj więcej

Z perspektywy nooba: Witaj e-sporcie!

Mając w sercu zasady etyki dziennikarskiej, muszę przyznać, że jestem zwyczajnym amatorem. Nie przechowuję w swojej głowie pełnych wyników ostatniej kolejki ESL i pewnie to wystarczyłoby za pretekst do powieszenia mojej skromnej osoby na suchej gałęzi. Mimo wszystko, wrodzona bezczelność pozwala mi wejść w ten świat z obłoconymi buciorami i wrednym komentarzem. Uszczypliwą i sarkastyczną […]

Czytaj więcej

Quo vadis e-sporcie?

Kryzys zagląda głęboko w nasze oczy oraz portfele. Mimo złych nastrojów ekonomicznych, przemysł gier trzyma się dziarsko. Złą kondycję Midwaya oraz liczne zwolnienia w Microsofcie, Sony, EA oraz Eidosie pominę chwilą milczenia. Niestety, nie można tak powiedzieć o e-sporcie, dla którego pierwszy kwartał 2009 stał się początkiem krwawej rzezi niewiniątek.

Czytaj więcej

Strzał w głowę

Zaczyna się od jęku. Jakby rozszarpywało jakiegoś niewinnego biedaka. Później rozbrzmiewa koncert; prawdziwa kakofonia z setką brzdęków. To oprawca wspomnianego pechowca – ryczy w morderczej ekstazie… Metro. Sztuczny (s)twór, duszna puszka, w której ludzie upychają się jak robaki. Rozwój zmusza nas do wchodzenia pod ziemię.

Czytaj więcej