Butcher – recenzja

Trudne życie rzeźnika.

W 1996 roku studio id Software wydało na świat Quake’a, jednego z klasyków gatunku pierwszoosobowych strzelanek. Dziś, w 2016, Polacy z Transhuman Design stworzyli własną wizję krwawej rozwałki w klimatach tego tytułu tyle, że serwowaną w formie dwuwymiarowej platformówki polanej pixel-artowym sosem. I muszę przyznać, że wyszło kapitalnie.

Zacznijmy może od poziomu trudności. Już od samego początku wiemy, że łatwo nie będzie. Przy rozpoczęciu nowej gry stajemy przed wyborem – trudny, trudnejszy, najtrudniejszy i dostępny do późniejszego odblokowania, niemożliwy. Jako weteran gier, człowiek, któremu udało się przejść Dark Soulsy bez uszkodzenia przy tym pada, postanowiłem oczywiście wybrać HARDEST, no jakżeby inaczej. Zdołałem przejść całą pierwszą lokację, przy drugiej niestety moja wola walki została złamana i zacząłem od początku, tym razem wybierając najłatwiejszy tryb („to wciąż trudny…”, pocieszałem się w duchu). Patrząc teraz z perspektywy czasu, szybciej udałoby mi się chyba ukończyć Dark Souls na New Game+ biegając bez broni, niż skończyć Butchera bez tej zmiany.

1

Ogółem produkcja składa się z pięciu lokacji, z których każda podzielona jest na cztery części. Standardowo, rozgrywka to parcie przed siebie po dwuwymiarowych platformach i anihilowanie wszystkiego, co będzie starało się nam przeszkodzić w dotarciu do drzwi wyjściowych. Poziomy są naprawdę ciekawie zaprojektowanie i nie każą graczowi jedynie biec w prawą stronę, a często jesteśmy zaskakiwani momentami takimi jak na przykład goniąca nas lawa. Czasem też znajdziemy się na mniejszej lub większej arenie, gdzie po wciśnięciu magicznego guziczka zostajemy zaatakowani przez spawniących się po kątach przeciwników. To w tych momentach jest najciężej. Do tego gra nie pozwala nam na zapisy w trakcie, co szczególnie daje w kość przy tych dłuższych etapach. Gdyby niektóre z nich troszkę skrócić, to problem rozwiązałby się sam.

5lmc9x

Głównymi narzędziami umożliwiającymi nam pokonywanie wszelkich przeciwności losu są shotgun, karabin maszynowy oraz piła mechaniczna do bliskich starć. To wszystko uzupełnia specjalistyczne uzbrojenie takie jak granatnik, miotacz ognia czy railgun, które odblokowują się po jednym egzemplarzu co lokację. Najważniejsze jest to, że każda z broni daje satysfakcję z rozpaćkiwania wrogów po ścianach, co w połączeniu z ogólnym klimatem miejscówek daje wielką radochę z gameplay’u. Dodatkowym wyzwaniem stawianym przez grę jest zbieranie czaszek poukrywanych w różnych miejscach planszy. Poza znalezieniem znajdźki musimy jeszcze etap ukończyć, jeśli zginiemy będziemy musieli wracać po nią kolejny raz. Podczas pierwszego przechodzenia kampanii nie możemy cofać się do już ukończonych etapów, ale po napisach końcowych mamy możliwość ogrywania pojedynczych poziomów, co daje nam szansę na zebranie tych, które ominęliśmy.

kdpu14

Wspominałem na początku, że wszystko utrzymane jest w pixel-artowym stylu, bardzo popularnym we wszelakich indykach. Jak przystało na grę o takim klimacie, barwy są ciemne i ponure, już z samych screenów czuć ciężką atmosferę produkcji. Niestety, podczas strzelania kolory bardzo lubią się ze sobą zlewać i kiedy na ekranie dzieje się wiele rzeczy na raz, to ciężko czasem odróżnić co jest przeciwnikiem, co martwym przeciwnikiem, a co tylko leżącym na ziemi obiektem. Lekko zwiększona paleta barw na pewno polepszyłaby jakość rozgrywki. Muzyka jest na porządnym poziomie, nie wyróżnia się może niczym specjalnym, ale przyjemnie pogrywa sobie w tle.

2rm9rr

Podsumowując, Butcher jest jak najbardziej tytułem wartym zainteresowania, szczególnie dla fanów Quake’a i Dooma’a. Jest krwawo, jest mrocznie, jest ciężko. Nikt nas nie prowadzi za rączkę do celu, tutaj aby przejść dalej musimy wykazać się refleksem i dobrą znajomością mechaniki, inaczej polegniemy na starcie. Strzelanie daje frajdę, a ukończenie każdego poziomu satysfakcję. Polecam złapanie go do swojej biblioteki na zbliżających się świątecznych wyprzedażach. Jak dla mnie jeden z najlepszych indyków tego roku.

 

Zalety:

  • Klimat
  • Przyjemność ze strzelania
  • Poziom trudności

Wady:

  • Trochę nieczytelna grafika
  • Niektóre z poziomów są przydługie

najgorzej_info1
Ograna platforma: PC; Developer: Transhuman Design; Wydawca: Transhuman Design; Data premiery: 5.10.2016


Szeruj to jak zły: Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on RedditEmail this to someonePrint this page

Jedna myśl na temat “Butcher – recenzja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *