Beat Cop – zapowiedź

Prawo powraca na ulicę.

Oto Beat Cop, nowa gra polskiego, niezależnego studia Pixel Crow założonego przez Macieja Miąsika, który tworzy gry tak długo, że jego zdjęcia można odnaleźć w starusieńkim Secret Service, oraz Adama Kozłowskiego, świetnego grafika i designera. Lata 80′, policjanci i pączki z dziurką, brzmi jak obrazek wyjęty prosto z Miami Vice, co? No w tym przypadku nie do końca. Wcielamy się w postać Jacka Kelly’ego – byłego detektywa wrobionego w morderstwo, a teraz szarego policjanta patrolującego ulice Brooklynu, przy okazji poszukującego prawdy i sprawiedliwości. Nie ma łatwo: dla szefa jest nikim, żona domaga się alimentów, a lokalne gangi nie lubią kiedy wtrąca nos w ich sprawy.

1a

Udało mi się ograć krótkie, około 30 minutowe demko z pre-alphy przedstawiające główne założenia gry. Rozgrywkę podzielono na etapy, z których każdy trwa jeden dzień. Rozpoczynamy od odprawy, podczas której otrzymujemy zadania jakie musimy dzisiaj wykonać. Przykładowo jest to wlepienie pięciu mandatów za złe parkowanie, czy też pilnowanie gościa z Rosji. Trzeba przyznać, że karanie kierowców jest tu wyjątkowo przyjemne i zawsze wykraczałem poza wymagane ode mnie minimum. Zadania otrzymujemy też na ulicy – czy to od centrali o potrzebie interwencji w jakimś mieszkaniu, czy od przemiłego Włocha prowadzącego pobliską restaurację, który prosi aby odebrać paczkę z jednego miejsca i dostarczyć ją jego znajomemu. Wykonując te misje możemy przy okazji dowiedzieć się paru fabularnych informacji, przybliżając się tym do odkrycia intrygi stojącej za przymusowym porzuceniem naszej poprzedniej pracy. Zdarzają się również losowe sytuacje, jak chociażby złodziej uciekający z okolicznego sklepu.

2a

Trzeba przy tym wszystkim pamiętać, że nasze akcje mają odzwierciedlenie w reputacji wśród policji, gangu, czy mafiozów i dobicie do za dużej liczby na minusie może sprowadzić na nas o nie lada kłopoty. Kolejnym ważnym elementem jest dobra organizacja czasu, inaczej szybko polegniemy przygnieceni zbyt dużą liczbą obowiązków. Zazwyczaj nie jesteśmy w stanie zrobić wszystkiego, czego się od nas wymaga, musimy więc mądrze wybierać opcje dające nam jak najwięcej korzyści i jak najmniej złości u jednej z frakcji. Przykładowo, podczas wypisywania kary za zły stan opon może zaczepić nas właściciel i zaproponować łapówkę, w zamian za schowanie długopisu z powrotem do kieszeni. Z jednej strony powiększa nam się zawartość portfela, ale z drugiej możemy narazić się tym na złość komendanta. Całość rozgrywki okraszona jest świetnie wykonaną pixel-artową grafiką, pomagająca nam jeszcze bardziej wsiąkać w ten klimat.

3a

Beat Cop jest grą zapowiadającą się zaprawdę wyśmienicie. Twórcy obiecują nam nieliniową fabułę z wieloma zakończeniami, co w połączeniu z grywalnością tworzy mieszankę tak smaczną, jak donut o poranku. Udostępniony, krótki wycinek gry upewnił mnie tylko w przekonaniu, że jest na co czekać. Brak jeszcze konkretnej daty premiery, wiemy tylko tyle, że gra ukaże się na wiosnę przyszłego roku. Nie wiem jak Wy, ale ja już nie mogę doczekać się ponownego ubrania munduru i wkroczenia na ulicę jako stróż prawa.

 

Nadzieje:

  • Nieliniowa fabuła
  • Wciągająca rozgrywka
  • Grafika

Obawy:

  • Nie odczułem

najgorzej_info1
Wersja: Pre-Alpha; Ograna platforma: PC; Developer: Pixel Crow; Wydawca: 11 bit studios; Data premiery: Q1 2017

Źródło obrazków: beatcopgame.com


Szeruj to jak zły: Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on RedditEmail this to someonePrint this page

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *