Agony – zapowiedź

Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy wchodzicie.*

Widzisz rzeki płynące ludzką krwią, ściany zbudowane z żywego mięsa, demony pożerające nieszczęśników, ogień trawiący wysuszone truchła. Słyszysz wrzaski torturowanych, błagania cierpiących, płacz rozpaczających i dźwięk kruszonych kości pod naciskiem twych stóp. Czujesz smród palonych ciał i gnijącego mięsa. Każdy twój krok poprzedza krótka myśl „boję się”. Witamy w piekle.

W dobie horrorów opierających się na straszeniu poprzez nagle pojawiające się obrazy, zwykle przy akompaniamencie głośnych dźwięków, niezwykle ciężko jest przebić się z czymś oryginalnym. My, gracze wciąż zalewani kolejnymi produkcjami opierającymi się na wcześniej wspomnianym „modelu straszenia”, przyzwyczailiśmy się do tego, a nasze mózgi zakodowały sobie, że ten rynek już tak musi wyglądać. Na szczęście Madmind Studio ma swój sposób na strach i postanowiło się nim podzielić. Poznajcie ich najnowsze dziecko – Agony.

agony_ss1

W nadchodzącym tytule polskiego producenta wcielimy się w nieznanego nieszczęśnika, którego dusza trafia do piekła, gdzie miałaby spędzić wieczność w cierpieniu i żalu. Jak się zapewne domyślacie, gra nie będzie jednak opierać się na symulowaniu losu umęczonej duszy. Nasz protagonista ma ambicje wydostania się z eterycznego więzienia, a jedyna wskazówka jaka ostała się w jego umyśle to Czerwona Bogini. Główne zadanie jest więc proste, bohater musi do niej dotrzeć, a nasze czujne oko i jasny umysł mają być wsparciem w osiągnięciu tego celu. Oczywiście, jest to misja o wiele trudniejsza od wycieczki do pobliskiego warzywniaczka, gdzie miła pani sprzedaje ulubioną odmianę jabłek. Czeka nas wyprawa pełna niebezpieczeństwa, cierpienia, zagadek i śmierci.

Jeżeli myślicie, że zetkniemy się z powszechną wizją królestwa podziemi jakie kojarzymy z wierzeń, książek, obrazów czy filmów, to możecie o tym zapomnieć. Tomasz Dutkiewicz – CEO Madmind Studio – w opisie projektu na serwisie Kickstarter wspomina o trudnościach stworzenia unikalnego doświadczenia właśnie z powodu licznych źródeł traktujących o piekle. Jednym z ważniejszych elementów gry ma być wykreowany świat, którego nie uświadczymy nawet w najgorszych koszmarach.  Uwierzcie mi, że po około 30 minutowym demie, które miałem możliwość ograć, widać że nie są to puste słowa. Nigdy nie spodziewałem się, ze jakieś studio będzie na tyle odważne, by zatrzeć jakiekolwiek granice tabu i dobrego smaku, a zarazem na tyle pomysłowe, by nie wzbudzać poczucia zażenowania po kilku minutach.

agony_ss2

Kraina, po której będziemy się przemieszczać, to bliżej niezidentyfikowana struktura na bazie wszelakich ludzkich wnętrzności, mięsa, kości i powykręcanych, wysuszonych części ciał. W kątach gnijących komnat uświadczymy męczenników, którzy co jakiś czas przerywają martwa ciszę swoim płaczem lub pojękiwaniami. Oprócz słabych, ledwie żyjących istot, bardzo szybko przyjdzie nam spotkać pierwszego demona, który sprawnie tłumaczy czemu nie powinniśmy się czuć tak pewnie w tych okolicach. Jeżeli chcemy cokolwiek osiągnąć, musimy nauczyć się przemykać niezauważalnie obok bestii, co nie należy do najłatwiejszych rzeczy. W szczególności jeśli najmniejsza pomyłka równa się bliższemu spotkaniu z oprawcą.

agony_ss3

Warto wspomnieć o jednym z ważniejszych elementów rozgrywki – opętywaniu innych istot. Podczas podróży do świata pełnego koszmarów nasze ciało uległo destrukcji, zaś samą duszą nie osiągniemy za wiele. Na szczęście, wokół nas jest wiele podatnych na nasze działanie tworów, wspomniani wcześniej męczennicy to idealny materiał na ruchomą pacynkę. Czynność ta jest okraszona bardzo prostą minigrą, którą musimy ponawiać z każdą kolejną próbą opętania. Nie przywiązujcie się za bardzo do tej żałosnej powłoki -jak wcześniej wspomniałem, śmierć czyha na lewo i prawo. Szaleńcy z Madmind Studio postanowili jednak dać graczom szansę na kontynuowanie przygody bez potrzeby wczytywania. W momencie śmierci nasza dusza opuszcza opętańca, a my możemy rozpocząć poszukiwania kolejnej słabej kreatury, której truchło ma przysłużyć się naszej sprawie. Mechanizm ten sprawia, że czasem o wiele korzystniej jest pozwolić się zabić i przejąć pobliską istotę, omijając w ten sposób zagrożenie, ale trzeba mieć na uwadze, że „zasób” ciał jest ograniczony, a my możemy przebywać bez powłoki jedynie przez krótki okres.

Agony to zapowiedź powrotu do tego, co horror powinien robić – wzbudzać strach. Projekty poziomów kojarzące się z obrazami piekła z „Boskiej Komedii” przyprawione interpretacją dwudziestego pierwszego wieku, do którego ktoś dorzucił solidną garść pomysłów z najgorszych koszmarów, to połączenie niemalże idealne. Zapomnijcie o opuszczonych szpitalach psychiatrycznych, nawiedzonych rezydencjach czy tajemniczych lasach i już dzisiaj kupcie bilet do królestwa Czerwonej Bogini.

 

Nadzieje:

  • Piekło jakiego nie znacie
  • Nie opieranie straszenia na jumpscare’ach
  • Krew, flaki i wszystko co kojarzy się z horrorami typu gore

Obawy:

  • Że zepsują dobrze zapowiadający się tytuł

najgorzej_info1
Wersja: Early Access Demo; Ograna platforma: PC; Developer: Madmind Studio; Wydawca: PlayWay; Data premiery: 2Q 2017

* Fragment z „Boskiej komedii” Dantego Alighieri.
Źródło nagłówka: madmind-studio.com


Szeruj to jak zły: Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedInShare on RedditEmail this to someonePrint this page

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *